Winnica Wzgórze Lanckorońskie i sąsiadki – szukamy rowerowego krajobrazu i rodzinnych historii

Winnica Lanckorona

Written by Bartłomiej Nowak

04/07/2025

Jeszcze w latach 80. XX wieku Polska była krajem, w którym dominowały wódka i piwo – prawdziwa Terra Prohibita dla miłośników wina. Jednak przemiany gospodarcze i polityczne po upadku komunizmu uwolniły w Polakach potencjał przedsiębiorczości. Zmianie sprzyjało także ocieplenie klimatu, co przełożyło się na wzrost średniorocznych temperatur i wydłużenie okresu wegetacji. Wszystko to razem sprawiło, że w Polsce zaczęto produkować wino.

Po nieśmiałych początkach nastąpiła prawdziwa eksplozja. Obecnie w całej Polsce istnieje już dobrze ponad 600 winnic, a ich obszar sięga niemal 800 hektarów. Na mapie polskich winnic pojawiają się nowe regiony. Winnice powstają nie tylko na cieplejszym południu i zachodzie kraju, ale także na północy i w centrum. Ożywienie winiarstwa nie ominęło Małopolski, gdzie dotychczas winnice koncentrowały się na obszarze Jury, głównie w rejonie miejscowości Skała oraz na południe od Tarnowa, w Dolinie Dunajca.

Po pierwszej, pionierskiej fali małopolskich nasadzeń, pojawiły się także tereny na południowy zachód od Krakowa – obszar Pogórza Wielickiego, zwany Wzgórzami Lanckorońskimi. Z kolei Lanckorona to miejscowość chętnie odwiedzana przez krakowian, słynąca z malowniczych domów podcieniowych i galerii ceramiki. Być może wkrótce ten podregion zyska również renomę winiarską. Dotarła do nas informacja, że w okolicach Lanckorony powstaje nowa winnica, więc postanowiliśmy to sprawdzić!

Polskie winnice

Polscy winiarze cieszą się opinią odważnych i przedsiębiorczych osób. Wielu spotykanych przez nas na wycieczkach Polaków uważa, że próba winifikacji polskich winogron jest skazana na niepowodzenie. W przekonaniu, że to nie jest trafiony pomysł, utrzymuje ich wyraźna różnica w cenie pomiędzy portugalskim winem z Biedronki a polskimi winami, na korzyść tych pierwszych.

My, a na pewno także Ty, drogi Czytelniku, wiemy, że przecieranie szlaków jest zawsze trudne. W Polsce nie kontynuuje się wielowiekowej tradycji, ani nie zarządza wielohektarowymi winnicami o szeroko rozpoznawalnej marce. Polski winiarz to często pionier, który kupuje działkę gdzieś pod lasem, na skraju wsi. Działkę, której nikt inny nie chce uprawiać. Potem mozoli się z jej rekultywacją, walczy z biurokracją, ręcznie butelkuje, a na koniec czerpie satysfakcję z efektów swojej pracy. A jeśli uda się sprzedać kilka butelek, może nawet uda się zwrócić część inwestycji i bieżących kosztów. Nie zawsze tak jest, ale tym bardziej doceniamy także duże, biznesowo dopracowane projekty, jak Dom Charbielin czy Winnica Turnau.

Winnica Wzgórze Lanckorońskie

Winnica Wzgórza Lanckorońskie

Typ pioniera reprezentuje na Pogórzu Wielickim Grzegorz Niemczyk. Miejsca dla swojej wymarzonej winnicy szukał przez kilka lat w okolicach Lanckorony, a w międzyczasie studiował winiarstwo na Uniwersytecie Rolniczym w Krakowie oraz na Podkarpackiej Akademii Wina w Jaśle. Niestety, realizacja marzenia o własnej winnicy szła mu „jak pod górkę”. Po objechaniu całej gminy i żmudnych poszukiwaniach, udało mu się w końcu znaleźć obiecującą parcelę.

Działka znajduje się na szczycie wzgórza Pochów, w miejscowości Podchybie, 10 km od Lanckorony. Zakupioną działkę trzeba było przygotować pod winnicę, co nie było łatwe ze względu na jej nachylenie. Całość wymagała mozolnego tarasowania, które umożliwiło odpowiednie nasłonecznienie krzewów oraz odwodnienie terenu. O wysiłku włożonym w zagospodarowanie działki świadczy fakt, że stojący tu dom poprzedniego właściciela został uszkodzony na skutek osuwiska po kolejnej ulewie w 2010 r. Dziś mamy tu zabudowania gospodarcze, a dom trzeba było rozebrać.

Stara chlewnia, po modernizacji, ma teraz posłużyć produkcji wina. Grzegorz nie poddaje się łatwo przeciwnościom – w dążeniu do celu nie powstrzymały go ani szerszenie, które zalęgły się na poddaszu budynku gospodarczego, ani konieczność wielokrotnego pokonywania trasy z Krakowa, gdzie mieszka.

Widać już pierwsze efekty włożonej pracy. Na prawie hektarowej działce rosną krzewy, które są pielęgnowane i przycinane. Kilka kiści winogron pojawi się już w tym roku. Grzegorz obiecuje, że pierwsze wino z Winnicy Wzgórze Lanckorońskie pojawi się na koniec roku. Będzie to wino świętomarcińskie, inspirowane francuskim „beaujolais nouveau”.

W kierunku Lanckorony – kolejne winnice polskiej Toskanii

Mój „partner in wine”, Tomasz Steinmetz, zamorduje mnie za ten śródtytuł. Uważa bowiem, w zgodzie z całą polską winną influencerką, że Toskanii należy szukać wyłącznie w Italii. Ale musicie sami ocenić, czy widok na Pogórze Wielickie może konkurować z urokami Włoch, kiedy odwiedzicie Winnicę Ceres w dolinie rzeczki Cedronu. [Westchnienie Tomasza].

Winnica Ceres nie jest jeszcze zarejestrowana i nie znajdziecie jej na Google Maps. Kiedyś nosiła nazwę Jumare i należała do innych właścicieli. Trafiliśmy tam przez przypadek. Kończąc wizytę w Winnicy Wzgórze Lanckorońskie, postanowiliśmy podsumować sprawę kilkoma zdjęciami, a oczywiście najlepszy widok jest z samej góry. Wdrapaliśmy się tam jeszcze raz, żeby ogarnąć wzrokiem okoliczne wzgórza…

Winnica Ceres – gdzie to?

Naszą uwagę przykuły ciekawe zabudowania dworu położonego na przeciwległym wzgórzu, w Podchybiu. Za nim, na stoku po drugiej stronie doliny, wyróżniała się biała bryła kościoła w Leńczach, wyraźnie odcinająca się na tle zieleni i błękitu nieba. Tuż pod nią cmentarz, a jeszcze niżej rzędy krzewów. Nie ukrywajmy, większość z nich to krzewy borówki amerykańskiej, ale niewielka część to 70-arowa Winnica Ceres.

Zaanonsowaliśmy się telefonicznie i pośpieszyliśmy do Leńcz. Na miejscu przywitał nas Roman, który, pod nieobecność żony Kariny, czynił honory. Karina, krakowska przewodniczka turystyczna i archeolog, właśnie wracała z podróży po kraju Majów.

Winnica Ceres

Solarisowe eksperymenty w dawnej Winnicy Jumare

Rodzinne przedsięwzięcie z winnicą okazuje się ciekawym projektem winiarskim. Państwo Ceres (po mieczu z Mołdawii, gdzie każdy ma coś wspólnego z winem 😉) szukali działki pod winnicę w tej okolicy. Dość niespodziewanie pojawiła się możliwość zakupu domu wraz z przylegającymi kilkuletnimi nasadzeniami od właściciela, który wyjeżdżał z powrotem za zachodnią granicę. W winnicy rosły już obok siebie odmiany hybrydowe, takie jak seyval blanc, solaris, johanniter, regent i cabernet cantor. Kilkuletnie krzewy dają dziś plony, które pozwoliły rozpocząć produkcję wina.

Mieliśmy okazję spróbować wina z garażowych tanków. Na pierwszy ogień poszedł promienny solaris w wersji półwytrawnej, potem [ależ nielogicznie!] wpadł wytrawny johanniter i nieco ziemisty cabernet cantor. Zabraliśmy „a bottle or two”.

Winnica Ceres to połączenie pasji i ciężkiej pracy. Właściciele dzielą czas między pracę w winnicy a codzienne obowiązki: logistyka dla wiedeńskiego spedytora i przewodniczka w Krakowie. Prowadzą także biuro podróży, które specjalizuje się w wyjazdach do Ameryki Łacińskiej. Ujęła nas gościnność i rodzinna atmosfera w dolinie Cedronu – gdy, pohukując z uznaniem, degustowaliśmy ceresowe wino z widokiem na stok, wokół nas bawiły się córka i jej przyjaciółka. Tyle prostej radości i serdeczności. Dziękujemy!

Nasza propozycja wycieczki

Mamy dla Was kilka propozycji dojazdu do Doliny Cedronu. Zaczynamy w Krakowie, więc dojazd będziecie musieli ogarnąć sami. Ze stolicy Małopolski najłatwiej dotrzeć tam autem, najpierw Zakopianką, a później drogą krajową w kierunku Wadowic. Dojazd zajmie około 40 minut, o ile nie wpadniecie w weekendowe korki na wyjeździe z miasta.

Oczywiście polecamy również dojazd rowerem, ale dla tych, którzy jeszcze nie zbudowali odpowiedniej kondycji, proponujemy następujące rozwiązanie: dojazd pociągiem do miejscowości Wola Radziszowska i stamtąd przejazd rowerem do Lanckorony. Poprowadzi Was Trasa Bursztynowego Szlaku Rowerowego (więcej informacji tutaj: link), a na kolejnym zakręcie drogi znajdziecie Winnicę Wzgórza Lanckorońskie. Zwiedzanie Winnicy Ceres możecie zaplanować w drodze powrotnej lub odwiedzić ją przy innej okazji.

My planujemy przetestować dojazd rowerem już tego lata. Relacja wkrótce na naszym LinkedIn.

Galeria zdjęć Winnicy Wzgórze Lanckorońskie

Jak wygląda latem 2025 r.?

Read more…

0 komentarzy